|
Im więcej o tym myślę, tym bardziej upewniam się, że na podsycaniu atmosfery wokół katastrofy zależy najbardziej Rosjanom. Załóżmy dla przykładu, że okaże się, że to był zamach - co wtedy? Oprócz ogromnego burdelu polityczno-społecznego w naszym kraju rozpocznie się zapewne wieloletni okres dochodzenia kto jest zamachowcą. Będzie milion pięćset teorii, a żadna zapewne nie zostanie udowodniona niezbitymi dowodami przeciwko komukolwiek, albo te dowody zostaną specjalnie utworzone - pod najbardziej pasującą wersję, a jakże, Rosji.
Potwierdzenie wersji zamachu zdestabilizowałoby nasz kraj na wiele, wiele lat, albo i nawet wywołało konflikty militarne - trudno powiedzieć, w którą stronę poszłaby ta sprawa. Nie ma co, nasza scena polityczna odstawia teraz piękny spektakl "w to mi graj dla Rosji"...Ale odpowiedzialność za to spada w pierwszej kolejności na nasz rząd, który odpowiada w stu procentach za taki, a nie inny przebieg śledztwa.
|