FraMat napisał(a):

Nie jestem fachowcem dlatego pytam:
- Czy trotyl i nitrogliceryna różnią się swoimi właściwościami przed wybuchem i po wybuchu?
- Czy znalezione ślady trotylu i nitrogliceryny są charakterystyczne dla tych środków przed wybuchem czy po wybuchu?
- Czy to w ogóle nie ma znaczenia?
|
Też nie jestem fachowcem, ale wiem tyle:
Trotyl jest niewydajny w takich sytuacjach, bo potrzebuje dużej energii do detonacji(silnego zapalnika), a nowsze związki przewyższają go siłą rażenia. Obecnie raczej używa go się w mieszankach z innymi substancjami. Jego jedynymi poważnymi atutami są stabilność (nie wybuchnie sam z siebie) i rozpowszechnienie(trudno wykryć źródło).
Nitrogliceryna jest wysoce niestabilna, co raczej wyklucza użycie jej w tej sytuacji - przeciążenia, turbulencje, ryzyko uszkodzenia pojemnika przy załadunku.
Co do śladów. Obie substancje są efektem nitrowania związków organicznych - składają się z dokładnie tych samych pierwiastków, ale w różnych proporcjach. Podejrzewam, że można je rozróżnić po proporcjach pierwiastków wyemitowanych przy rozpadzie. Możliwe też, że w procesie produkcji substancje zostają w jakiś charakterystyczny sposób skażone domieszką innych związków/pierwiastków, po których również zostaje ślad. Poza tym (tutaj nie jestem pewien) możliwe, ze nie rozkładają się całkowicie, tzn. nie wszystkie cząsteczki ulegają rozpadowi - w polu rażenia można znaleźć z pewną częstością kompletne cząsteczki tego związku.
W ty wszystkim trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że hasła Trotyl i Nitrogliceryna mogły zostać użyte w artykule, jako te najbardziej rozpoznawalne dla przeciętnego zjadacza chleba. Gdybym usłyszał jakąś egzotyczną nazwę, zastanawiałbym się co to w ogóle jest. O trotylu i nitroglicerynie słyszał każdy. M.in. dlatego jestem przekonany, że ruscy zadbali żeby coś takiego znalazło się we wraku.