pysio napisał(a):

Jaką macie pewność, że trotyl pochodzi z samolotu? że jakiś niezależny/PiSowski naukowiec tak stwierdził?
Nie zdziwiłbym się, gdyby owy trotyl pochodził z gleby tamtejszego lasu. Przypominam tylko, że na owej szerokości geograficznej trotyl jest naturalnym składnikiem gleby, a to z powodu przebiegającej tamtędy linii frontu podczas II WŚ. Owy PiSowski naukowiec zapomniał dodać, że składowisko trotylu wykrył również w odległości 5 km od miejsca katastrofy.
Zatem tłumaczenie skąd wziął się trotyl jest jasne i klarowne.
|
Czy ty tak od urodzenia czy może poźniej rozum odebrało? Bo tylko tak można skomentować Twoje wypociny.
O jakim pisowskim naukowcu piszesz? Ślady trotylu znaleźli na samolocie polscy biegli badający wrak i ślady katastrofy.
Żeby nie było OT:
Nie wykluczam możliwości, że jest to kolejna podpucha Rosjan. Aż trudno uwierzyć, że zamachu dokonano aż tak na chamca równocześnie trotylem i nitrogliceryną, gdy są inne subtelniejsze metody. Wrak zawsze można później nasmarować materiałami wybuchowymi .... Po co? Może po to by znów ośmieszać Polaków? Ale to takie moje przemyślenia, w zasadzie ślady materiałów wybuchowych potwierdzają albo wybuch albo kolejną grę Rosjan. Tak czy owak będzie "ciekawie".
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"