|
Ale to jest bledne myslenie... tu nie chodzi o inwestycje sportowe.
Jak sie tam bardziej poanlizuje to zobaczy sie, ze trendem w futbolu jest dywersyfikacja zrodel przychodu, do tego stopnia, ze zaleznosc finansowa od wynikow sportowych jest relatywnie niska.
Problemem na Wisle bylo/jest to ze zachecano przyjscie na mecz tylko sukcesami badz tak jak ostatnimi laty, tanszymi karnetami. Nie bylo nic o histori i wartosciach klubu. Celem byloby wypelnianie stadionu, nie patrzac jak druzyna sobie radzi, a to wymaga innego podejscia aby zmienic mentalnosc ludzi i aby nie byli kibicami sukcesu, tylko kibicami ktorzy przychodza na stadion dla tzw "experience", pokazywania potencjalnym kibicom roznicy pomiedzy np przyjsciem na stadion a ogladaniem w telwizji, jakie emocje sa itp, badz dlaczego warto isc na mecz a nie do kina. Zachecano ludzi cena, a cena w kazdym przypdku byla wyzsza niz C+ badz kino czy inna rozrywka..
Trzeba stowarzyc produkty ktore by przynosily dodatkowe przychody, a cos takiego nie istnieje..
Nastepna rzecza sa partnerstwa z wiekszymi firmami, m.in tak jak z Dominetem bylo. Ale na wieksza skale. Partnerstwo z ktoryms bankiem bardzo mocno by pomoglo, dodatkowe korzysci dla klientow przy kontach, zbieranie punktow ktore na nagrody rzeczowe na Wisle by mozna bylo zamieniac itp
Dlugo by o tym pisac...
Swoja droga, ten biznesman z Zabierzowa jak sie nazywa? albo jaka to firma?
|