Wyświetl pojedynczy post
thechris
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 28.10.2012, 20:20
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Jeżeli przez to rozumiesz, że nie popełnia już trampkarskich błędów, jasne. Problem w tym, że zawodnik na tym poziomie nie powinien takich jaj odstawiać, więc nie wiem czy to faktycznie taki szał...
Obawiam się jednak, że to nie on się rozwinął, a my "zwinęliśmy". Patrz niżej.


Zdaje się, że już napisałem - Bunoza jest OK jak na obronę przed spadkiem. Na tej samej zasadzie daje radę Czekaj, choć nie czarujmy się - parę bramek na swoim koncie już ma.
Sezon i dwa temu graliśmy w pucharach (nawet o LM) i o mistrzostwo Polski. Gdybyśmy kiedykolwiek mieli włączyć się znowu do gry o takie cele - Bunoza będzie słabym ogniwem.

Tak trudno ogarnąć, że sytuacja się zmieniła i dziś nawet Jirsak i Pajlić byliby zbawieniem?

Frederiksen gra tragicznie, Bunoza zagrał dobrze na tle Widzewa. Tyle. Solidny zawodnik dla drużyny broniącej się przed spadkiem. Na tle słabych Czekaja, Frederiksena czy Burligi - pewny punkt.


Jesteśmy piłkarsko na dnie, a Wy wyjeżdżacie z tekstami "zawsze pisałem, że coś z niego będzie". Serio? Załapałby się do jedenastki w Legii czy w Amice? Jakoś tego nie widzę...
No więc wiecie, kiedyś mierzyliśmy mniej więcej w podobny poziom.

Niestety są goście, którzy nie łapaliby się nigdzie. Taki Wilk może wchodziłby z ławki w Bełchatowie. Genkow - to samo. Nawet taki Kędziora z Piasta nakrywa go czapką. Iliev miałby pewne miejsce w każdej drużynie ale z ławki biorąc pod uwagę jego wydolność. Sobol - raczej tylko z innym ambasadorem - z Kosą w GKS-ie. Bunoza to średniak w lidze, na miejsca 7-12 czyli to o co Wisła teraz gra nadaje się idealnie. Niestety jest więcej elementów, którzy ciągną ten klub poniżej środka tabeli niż w górę. Dlatego np. ciągle oglądamy plecy beniaminków.

Jakby tak prześledzić kadrę z meczu z Widzewem i wartość zawodników w lidze oraz to jakie miejsce z nimi można osiągnąć to przedstawia się to następująco:
Pareiko 7-12
Jaliens 7-12
Czekaj 10-14
Głowacki 7-12
Bunoza 7-12
Melikson 3-6
(68 Genkow) 10-14
Sobolewski 10-14
(69 Chrapek) 10-14
Garguła 10-14
Wilk 10-14
Iliev 7-12
Boguski 10-14
(83 Quioto) 10-14
-----
Frederiksen 12-14
Burliga 12-14

Przy założeniu, że nie ma sensu pisać, że jakiś zawodnik daje "nadzieje" na 16 czy 15 miejsce bo każdy, nawet największa łamaga jednak walczy o to utrzymanie.

Poprawienie lokaty z poprzedniego sezonu czyli 7. miejsca to będzie mission impossible/olbrzymi sukces, którego jednak się nie spodziewam po ww grajkach.
Ostatnio edytowane przez thechris : 28.10.2012 o godz. 20:24.
Odpowiedz cytując