willow napisał(a):

Z tego artykułu dla mnie najbardzie interesujący jest taki fragment:
Fakt:
"Przez kilkanaście lat jego działalności w krakowskim klubie rósł tzw. wewnętrzny dług Wisły wobec Tele-Foniki. W szczytowym momencie wynosił on około 80 milionów złotych. Jako, że perspektywy zysku stawały się coraz bardziej mgliste, w pewnym momencie miarka się przebrała i Cupiał przestał już tylko inwestować.
Jeszcze w 2008 roku dług Wisły wynosił 80 milionów złotych.
W ciągu czterech lat dług tę kwotę udało się zmniejszyć o ponad połowę.
Premie za występy w europejskich pucharach, pieniądze ze sprzedaży zawodników oraz wszystkie nadwyżki finansowe, które udało się Wiśle wypracować, były przeznaczane na spłatę długu.
Powiem szczerze, że bardzie wiarygodne jest wrzucenie kasy za LE w spłatę długu niż w mityczny dług spowodowany przez Basałaja....
Zwłaszcza jak czytam w piątkowym PS, że:
"Gdy na wiosnę w „PS" upubliczniliśmy ogromne kłopoty finansowe klubu, podaliśmy sumę niecałych 20 milionów złotych długu, z którymi – wedle ówczesnych szacunków – Wisła Kraków weszła w 2012 rok. Uwzględniliśmy w nich straty za rok 2011 oraz już pewne za następny, które wynikały właśnie z wcześniej podpisanych kontraktów (dopiero od lipca Wisła uwolniła się od balastu, który tworzyły umowy 8 zawodników)......Dzięki pożegnaniu latem przepłaconych piłkarzy
miesięczne koszty utrzymania drużyny spadły o około 50 procent (o tyle samo spadł dorobek punktowy Wisły Kraków w porównaniu do sytuacji sprzed roku po 8. kolejkach). "
Rozumiem, że Paljić, Jirsak, Biton, Diaz, Nunez, Kurto, Kirm, Małecki,Lamey zarabiali łącznie więcej niż pozostali nasi zawodnicy

Fakt i PS to jedna stajnia - pieprzą aż miło..... kiedyś jeden z Faktu przecież mówił o 6 mln euro na transfery i szturmie na LM. Gdyby wtedy wydano połowę z te hipotetycznej kwoty bylibyśmy w LM kosztem Apoelu...