Wyświetl pojedynczy post
ChG
Senior Member
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 27.10.2012, 10:01
Jak dla mnie Czekaj zagrał wczoraj bardzo dobre zawody. Przyzwoicie w powietrzu, pewnie wszystko czyścił i co najważniejsze - znakomicie wyprzedzał zawodników Widzewa. Bramkę moim zdaniem zawalił nie on, a Sobolewski, który całkowicie odpuścił Kaczmarka. Jeśli chodzi o Czekaja, to pretensje do niego można by mieć po sytuacji, w której ten nędzny ciapaty symulant trafił w słupek - wtedy tak, Michał zawalił, bo zaspał i dał uciec napas... aktorowi z Widzewa.

Generalnie Wisła przez pewien okres wyglądała tak, jak ta za Moskala, czyli dużo zagrań z pierwszej piłki, wymienność pozycji, walka. Wtedy brakowało strzałów na bramkę i goli, teraz udało się wygrać, także jestem optymistycznie nastawiony.

Najbardziej irytował mnie wczoraj Cezary Wilk. Wszystko wskazuje na to, że Kulawik i jemu kazał rozgrywać z pierwszej piłki, ale na Boga, on tego nie potrafi. A sytuacja, w której Kaczmarek zabrał mu piłkę na początku meczu, doskonale obrazuje jego piłkarskie umiejętności. Jak piłka od niego doleci - to okej, może jakoś ją przyjmie. Ale jak trzeba zrobić ruch, zastawić się pod presją rywala, to niestety zaczynają się schody. Radek Sobolewski też zagrał moim zdaniem niestety słabo, był ociężały, wolny, ale w jego przypadku można zwalić to wszystko na kontuzję.

Aha, jeszcze jedno. Prawdę mówiąc szkoda mi trochę tego Quioto. Mam wrażenie, przeczucie, że chłopak potrafi grać w piłkę. No ale popełnił błąd i musi niestety odpokutować, bo kto wie, czy jakby te parę meczów temu nie stało się to, co się stało, to być może obecnie Romek biegałby w pierwszym składzie i pracował na transfer definitywny. A wchodząc z ławki na 5 minut będzie o to ciężko.
Odpowiedz cytując