|
Wisła zasłużenie wygrała, chociaż końcówka, gdy graliśmy w przewadze, to dramat. Jednak 3 punkty bezcenne.
W pierwszej oraz, do czasu zejścia Meliksona, drugiej połowie gra wyglądała zdecydowanie lepiej niż za Probierza. Był pomysł na akcje, była klepka. Niestety Widzew postawił na prymitywną, "Probieżową" niemal grę i mecz nie należał do ładnych dla oka. Tym niemniej idąc tym kierunkiem za trenera Kulawika, pierwsza piątka jest jak najbardziej możliwa.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|