Kocur, nie placz.
Z Bonkiem czy bez Bonka, ultrasi sa skazani na marginalizacje. I bardzo dobrze! Jesli dla kogos bohaterskie walki z klubowymi sedesami czy ganianie po miescie z maczetami to cos wytlumaczalnego, to znaczy ze jest debilem.
To proces cywilizacyjny. Pamietasz jak bylo w latach 90? Pamietasz jak bylo 5-7 lat temu? Widzisz jak jest teraz? No to zobaczysz jak bedzie za 10 lat
Podales taki cytat;
"Chcemy aby na mecze kibice chodzili całymi rodzinami tak jak na euro 2012, trzeba zniszczyć fanatyzm, żylety i inne takie, powinno być bezpiecznie i na mecze niech chodzą rodziny"
Ot, kazdy kto nie jest fanatykiem poprze te slowa. Ba, w najlepszych europejskich ligach tak to wyglada. Jak rownac, to chyba do najlepszych, a nie do jakis czarnogorcow, prawda?
Ultrasi albo pojda z duchem czasu i sie zreformuja, albo beda skazani na stopniowe "wymieranie". Boniek nie ma tutaj nic do rzeczy. Moze przyspieszyc, lub nie, kurs wydarzen, i... niewiele wiecej.