wolfy napisał(a):

No to mamy kolejnego - po Genkovie - "walczącego" napastnika. Problem w tym, że to nie sekcja judo ani bokserska.
Rozumiem jednak, że pisanie o strzelaniu bramek w kontekście Sikorskiego jest bez sensu, stąd teksty o "zapierdalaniu" i "walce". Pytanie - co z tego ma drużyna?
|
Wolfy - problem w tym, że w tym momencie Genkov nawet nie walczy. Jakis czas temu oglądałem najciekawsze akcje z meczów Wisły w sezonie mistrzowskim i rundy jesiennej poprzedniego. Ile ten gościu zgrywał piłek czy to głową czy klatką do wchodzących skrzydłowych, ile biegał i nie odpouszczał. Teraz tego nie ma... Jak to jeden z komentatorów kiedyś powiedział "jest cieniem własnego skoczka"
