|
Przecież pancerna brzoza to teza z raportu MAK, która została podchwycona przez Millera, ale nie jako przyczyna katastrofy tylko zdarzenie w trakcie jej przebiegu. Trudno mi zrozumieć jaki musi być tok rozumowania, aby szukając przyczyny katastrofy opierano główne tezy właśnie na tej brzozie, a Macierewicz swoją antytezę opiera właśnie na tym, że nie mogło dojść do złamania skrzydła przez brzozę, a zatem katastrofy nie było.
Rozumiem doskonale o co chodzi Macierewiczowi. Chce za wszelką cenę obalić wszelkie ustalenia MAK i komisji Millera.
Stawiam taką tezę, że zdecydowaną większość ustaleń jednych i drugich można sobie podetrzeć i trwam przy niej od dawna.
|