|
Moim zdaniem Cameron upodobnił się mocno do Tuska w ostatnim czasie. Ta cała gra z budżetem to nic innego jak temat zastępczy dla problemów wewnętrznych, które mocno zaczynają doskwierać Brytyjczykom, ale i Polakom tam pracujących, a ma być jeszcze pod tym względem gorzej. Zatem ludzie zdecydowanie bardziej patrzą na to, że tną im zasiłki dla dzieci niż na to, czy budżet UE będzie 10% wyższy, czy nie, nie wspominając o możliwości wyjścia z UE, które jest na ten moment fantastyką. Nie sądzę, aby Cameron chciał doprowadzić do jakiegoś bałaganu w UE, bo to skończy się dla niego i dla jego frakcji katastrofą w kolejnych wyborach, a także w średnim okresie nie zwiastuje niczego dobrego dla ich gospodarki.
|