Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#36
Stary 24.10.2012, 08:17
milosz napisał(a):Wyświetl post
Co nas tak interesuje obrona (!?)
Ano interesuje, ponieważ przez cały okres przygotowawczy nie zgraliśmy tej linii ze sobą, a efekt teraz tego jest taki: 8 kolejek i 11 bramek straconych.

Jeżeli trener widzi kłopot w obronie, to tak jest ''Musimy poprawić grę w defensywie. To sprawi, że nie będziemy tak głupio tracić bramek. Na tym na razie się skupimy''

Nie zaczynajmy wszystkiego na raz, ja wiem, e każdy by chciał zwycięstw, paru bramek i w ogóle. Ale jeżeli Kulawik zabrał się za budowanie obrony to to niech buduje z tego co ma. Jego pomysł to przesunięcie dwóch stoperów (Jaliens, Bunoza0 na boki obrony - jeśli wypali to chwała mu za to. To ich drugi mecz z rzędu w takim ustawieniu i ja nie mam zastrzeżeń do ich gry.



milosz napisał(a):Wyświetl post
...ale dla uspokojenia sytuacji w klubie na punkty tak, bo są one nam potrzebne jak tlen tonącemu

Zgadzam się, tyle że w naszej obecnej sytuacji nawet punkt (wiem jak to brzmi ale tak jest) przybliża nas w pewnym sensie do utrzymania.




riv napisał(a):Wyświetl post
Przede wszystkim w napadzie MUSI być ustawiony Quioto albo Szewczyk, bo po Sikorskim i Genkovie wiemy czego się 'spodziewać'
Na początku przygody z Wisłą - Daniela Sikorskiego napisałem, że jak strzeli 10 bramek to przeproszę i zwrócę mu honor jak napisałem, że nie jest napastnikiem.

Co do Genkova, to trochę nie rozumiem.. Wiesz czego się spodziewać? Tego, że będzie się wywracał w polu karnym?
Gra jak gra, może i pada w polu karnym ale(!) jest naszym najskuteczniejszym zawodnikiem w tym sezonie.

Wątpię aby po takiej długiej absencji, Kulawik od razu dał szansę Quioto w pierwszym składzie. Nie powiem, również liczę na to, podobnie jak Ty że rozrusza nasz przód, lubi pograć piłką, pokazuje się na pozycję.
Na ostatnie 15-20 minut tak. Nie od pierwszej minuty.

riv napisał(a):Wyświetl post
Na prawej natomiast chciałbym zobaczyć Burligę - tak Burligę! Jovanović nie gra zbyt dobrze a Kew praktycznie wcale nie podłącza się do przodu, przez co z Jagą Illiev musiał kiwać się z samym sobą jeszcze więcej niż zwykle bo nie miał komu dograć.
Nie, nie, nie. Nie dlatego, że uważam że Burliga jest słaby, ale nadal będę forsował pomysł ze zgrywanie się linii obrony.

Podam przykład w drugą stronę, mecz z Termaliką - na prawej stornie Kew bardzo aktywny, często pokazujący się do gry. Efekt tego taki, że koledzy rzadko korzystali z jego dobrej pozycji i możliwości zrobienia przewagi na połowie rywala.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując