Ja zawsze byłem ostrożny w ferowaniu pozytywnych sądów nad grą i wynikami Wisły, ale czuję, że dopiszemy tym razem 3 punkty. Gramy coraz lepiej i czas pracuje na naszą korzyść. Nie gramy jeszcze w piłkę, ale powinniśmy być równorzędnym przeciwnikiem dla słabiej obecnie grającego RTSu.
Zgadzam się: obrona powinna być identycznie zestawiona jak na mecz z Jagą. Ja bym wystawił pomoc: Sobol, Maor, Iliev, Szewczyk, ofensywny Chrapek i Genkov.
Grać kombinacyjnie i nie podnosić piłki chyba, że przy dośrodkowaniach. Rozgrywającym ma być Maor a nie Głowa z całym wielkim szacunkiem. Wpuściłbym Gargułę na podmęczonego wraz z Quioto i Boguskim na skrzydła, choć pewnie Sobol po 70-80 minutach mógłby mieć problem fizyczny. Niezależnie co będziemy tu wymyślać, najważniejsze jest aby wykorzystać swoje okazje.
P.S. Tak jestem trzeźwy i nie jestem rodziną Garguły

Po prostu uważam, że co by nie powiedzieć ma miarę w nodze szczególnie z piłki stojącej imoże być istotne w końcówce meczu, a w 70 min różnice w bieganiu pomiędzy zmęczonym Widzewem a wypoczętym Łukaszem G.się wyrównają.