Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22463
Stary 23.10.2012, 18:08
W PZPN-ie szykuje sie nowe rozdanie, w którym parchy chcą sie dobrze urzadzić:

Cytat:
Sojusz Platformy z betonem


(foto. Mariusz Troliński)
Miał uchodzić za reformatora polskiej piłki, tymczasem dogadał się z najtwardszym betonem. Roman Kosecki zawarł pakt z Edwardem Potokiem przed piątkowymi wyborami na prezesa PZPN-u. – To tak, jakby Kosecki porozumiał się z Latą, ale bez Laty – mówi nam Ryszard Czarnecki, europoseł PiS-u.

Kosecki zawarł najbardziej zgniły z możliwych kompromisów. Dogadał się z ludźmi, którzy od lat kompromitują polską piłkę. Co ciekawe, to właśnie „Kosa" i inni platformersi byli inicjatorami zawarcia układu z Potokiem, pułkownikiem Ludowego Wojska Polskiego. Oprócz posła Koseckiego delegatami na piątkowy zjazd są jego koledzy z sejmowych ław – Ireneusz Raś oraz Andrzej Biernat. Reprezentować będą Cracovię i PGE GKS Bełchatów.

Wiadomo było, że cena porozumienia z Potokiem będzie wysoka. Łódzki baron domagał się stołków dla swoich największych popleczników, Ryszarda Niemca i Rudolfa Bugdoła. I je dostanie. Niezależnie od tego, czy wybory wygra Kosecki, czy Potok, dwaj skompromitowani działacze zostaną wiceprezesami związku. – Cały kwartet de facto będzie rządził polską piłką, bo w nowej kadencji ma być tylko trzech wiceprezesów – mówi nam nasz informator. Nie wiadomo jeszcze, kto zostanie prezesem, Kosecki czy Potok. To rozstrzygnie się najprawdopodobniej już na sali podczas zjazdu. –Narzekaliśmy na rządy Grzegorza Laty, ale teraz może być jeszcze gorzej – martwi się Czarnecki.

Skąd taka mocna pozycja Potoka? Zawdzięcza ją tylko baronom – Niemcowi i Bugdołowi. Na początku obaj popierali Grzegorza Latę, ale kiedy okazało się, że ten nie uzbiera 15 głosów poparcia niezbędnych do zgłoszenia kandydatury, zaczęli namawiać na start w wyborach Andrzeja Olechowskiego. – Okazał się niewybieralny, więc Bugdoł z Niemcem postawili w ostatniej chwili na Potoka – zdradza nam Czarnecki.

Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, średnia wieku osób rządzących polską piłką będzie najwyższa na świecie. Potok, Bugdoł i Niemiec razem mają… 203 lata. – To przerażające. Nie ma co się dziwić, że nasi działacze w ogóle nic nie znaczą w Europie. Od czasu kiedy Leszek Rylski był członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA, minęło już ponad 40 lat. Nic nie wskazuje na to, aby teraz coś miało się zmienić – dodaje Czarnecki.

Europoseł PiS-u widział szansę na umocnienie pozycji polskiej piłki w strukturach UEFA w osobie Zbigniewa Bońka. Zibi także kandyduje na prezesa, ale jego szanse nie są za duże. – Boniek ma mnóstwo wad, ale na pewno poprawiłby atmosferę wokół związku i wyrzuciłby wszystkich skompromitowanych działaczy. Poza tym jest najbardziej rozpoznawalnym polskim piłkarzem na świecie. A to ma swoją wymowę – kończy europoseł PiS-u.
Odpowiedz cytując