Drozd napisał(a):

|
Jako piłkarz, nasz trener zawsze biegał najwięcej w zespole. Zwłaszcza do przodu. Wie że bez utrzymania się przy piłce, nic się nie ugra. A jak się piłkę już ma, to najważniejszą robotę muszą robić ci co piłki nie mają, przez maksymalne możliwe ułatwienie partnerowi, przesunięcia piłki w stronę bramki przeciwnika, albo strzału. Tego nie tak prosto nauczyć, bo raz że ta robota musi mieć jakiś obiektywny sens bo na nic bieganie, dwa musi to robić cały zespół, i trzecie najważniejsze musi się nie bać, grać odważnie może nawet bezczelnie. Tak jak przy bramce na Zagłębiu za Moskala. Tam po okresie przygotowawczym już łapało. Teraz też załapie.
|
Bardzo często w meczu z Jagiellonią miała miejsce sytuacja, że piłka trafiała w boczne strefy boiska, a tam stał Melikson/Iliev/Garguła/Chrapek, którym trener powiedział, żeby starali się nie centrować piłki, więc próbowali gry z klepy, co przy ruchu bez piłki dawało mierne skutki.
Ciągły ruch, wymiana pozycji, wyciąganie kryjących z pozycji jest jednym z ważniejszych czynników w kreowaniu akcji z ataku pozycyjnego.
Jednym z ruchów, które wykonuje się, by pomieszać szyki obrony, jest zmiana krzyżowa. Napastnicy zmieniają się pozycjami, jeden biegnie na długi, drugi na krótki słupek. To często przynosi efekty, a skoro udaje się to zrobić pod bramką przeciwnika, dlaczego nie można zrobić tego samego 20 metrów od jego bramki?