Kosa miał przynajmniej jaja i wytłumaczył swoje zachowanie na Żylecie. Wiadomo, że nie będzie idolem na Łazienkowskiej, ale aż tak przesranego jak tu niektórzy próbują wykazać to nie ma. Gdyby było aż tak źle i nic miałoby mu nie pomóc, to nie zostałby wpuszczony na Żyletę na gniazdo tylko wyniesiony na kopach. Więc żadna pielgrzymka na Jasną Górę nie jest mu potrzebna.
Nie ma to jak wyzywanie piłkarzy Legii na forum Wisły. Jaki by piłkarz Legii nie był to jest to trochę żenujące. Masz coś do niego, to pisz to na forum Legii, a nie wylewasz żale nie wiadomo gdzie. Zachowujesz się właśnie jak jakiś podwórkowy mazgaj, a dziwisz się zachowaniu Koseckiego
