uzytkownik_forum napisał(a):

|
Takich Uche, czyli facetów nie mieszczących się w 18 dobrych klubów z dobrych lig jest na pęczki. Powiedz mi jednak, czemu mają woleć Wisłę niż ławkę np. Lyonu czy Sportingu ? Pieniądze tam raczej lepsze, zaaklimatyzowany, zazwyczaj ciekawszy kraj i warunki do życia, poziom piłkarski bez komentarza - więcej się nauczysz tam na treningu, niż tutaj w rytmie meczowym. Myślisz, że gdyby dziś zaproponowano przeprowadzkę np. Szewczykowi do ligi somalijskiej za mniejszą kasę gwarantując jednak, że będzie grał, to będzie się chłopaczyna rwał do wyjazdu..?
|
Urban legend a porównanie wzięte z kosmosu.
W Portugalii czy Hiszpanii szkolenie jest na dobrym i wybitnym poziomie. Tym samym kluby mają dostarczony świeży narybek. Siłą rzeczy i rynku nie ma czegoś takiego jak dobrze opłacany rezerwowy. W Polsce takie jaja się zdarzają tylko i wyłącznie. Nie łapiesz się, rok, to przeprowadzka a kasa wcale nie rewelacyjna. Na zachodzie zarabia się jak się gra a nie jak się siedzi. Sądzę, że lepszej ligi niż Polska dla średnich i słabych kopaczy z zachodu nie ma. Gdzie tam za opierdzielanie się płacą 300 tysięcy euro czy więcej. A bajki o nauce czy dobrym kraju do życia włożyłbym między bajki. Płacisz w euro a gość wydaje w złotówkach, to gdzie masz lepszy kraj
Astiza czy Jaliensa myślisz,że co tutaj trzyma. Przecież w Portugalii czy Hiszpanii podobno są lepsze warunki do życia?

a Arboleda czemu tak płakał o nowy kontrakt , to samo Cantoro ? Bo wiedzą, że nigdzie podobnej kasy nikt im nawet nie zaproponuje.
Problemem jest scauting na mizernym poziomie w klubach i nieracjonalne wydawanie kasy.