|
Kocie,
Dobrze prawisz, ale to tylko płonne nadzieje, że Cupiał jeszcze coś z Wisłą zwojuje. Klub jest na sprzedaż i do takiej transakcji jest bliżej niż się wielu wydaje. Cupiał nie zainwestuje więc w klub więcej niż jest to potrzebne do utrzymania w tym sezonie.
Dlatego postawiono na Kulawika, którego można szybko i łatwo pożegnać jeśli nie spasuje przyszłym władzom.
Bednarz zaś miał zadanie zmniejszyć zewnętrzne zobowiązania bez względu na koszty sportowe. Tak więc swoją rolę syndyka wypełnia (z punktu widzenia Cupiała) pewnie całkiem nieźle. BTW, zastanawiam się za jak małe frytki gra u nas Sikorski. Ale wracając do tematu - pewnie Melikson został tylko dlatego, żeby kupujący nie mógł narzekać że mu się sprzedaje zepsute śliwki.
|