|
Jako piłkarz, nasz trener zawsze biegał najwięcej w zespole. Zwłaszcza do przodu. Wie że bez utrzymania się przy piłce, nic się nie ugra. A jak się piłkę już ma, to najważniejszą robotę muszą robić ci co piłki nie mają, przez maksymalne możliwe ułatwienie partnerowi, przesunięcia piłki w stronę bramki przeciwnika, albo strzału. Tego nie tak prosto nauczyć, bo raz że ta robota musi mieć jakiś obiektywny sens bo na nic bieganie, dwa musi to robić cały zespół, i trzecie najważniejsze musi się nie bać, grać odważnie może nawet bezczelnie. Tak jak przy bramce na Zagłębiu za Moskala. Tam po okresie przygotowawczym już łapało. Teraz też załapie.
|