JacobCFC napisał(a):

|
Wiadomo, że jeżeli chcemy kupić zawodnika wyróżniającego się w naszej marnej lidze to jego wartość wzrasta do kwoty nierealnej. Wtedy zostaje postawić na młodzież, która poziomem pasuje gdzieś do 2-3 ligi, bądź na zawodnikach z zagranicy, którzy poziom prezentują podobny do tych młodzieżowców, ale przy naszym pięknym scoutingu o lepszych możemy pomarzyć, lub ewentualnie oglądnąć raz na jakiś czas w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Z ciekawości sprawdziłem ogólną wartość zawodników Wisły i porównałem ją z BATE. Budżet praktycznie podobny, ale różnica jest taka, że oni kolejny raz graja w LM a nam z pucharów pozostał jedynie Puchar Polski
|
A dlaczego tak się dzieje? Bo ktoś takiego piłkarza sprawdzi i sprowadzi. U nas wszystko robi się na "pałę". Nie da się tak działać. Kiedy patrzę na takiego Akahoshiego, to mnie krew zalewa, że Wisła nie szuka. Naprawdę jakość można znaleźć za stosunkowo niewielkie pieniądze, ale trzeba się starać. Kierunek azjatycki i afrykański wydaje się być słuszny. Ewentualnie kierunek - Ameryka Łacińska. Ale trzeba działać samemu - zdobywać kontakty - tylko w ten sposób da się na transferach zarobić i zgarniać z transferów coraz większe pieniądze. Kontakty pozwalają na lepsze warunki sprzedaży. Taka jest moja diagnoza.