Marszałek napisał(a):

|
Jeżeli na kogoś działa argument w stylu iż kasy może nie być i to PiS będzie winien, to już nic się na to nie poradzi. Dla takiej osoby możliwe, że do dziś dnia " Żydzi porywają biedne dzieci, upuszczając z nich krew na macę". To mniej więcej ten poziom abstrakcji. I czy jest sens podejmować rozmowę na jakikolwiek temat stosując argumenty czy kontrargumenty będące abstrakcją ?
|
Jak to się nie poradzi? Wiadomo że jeżeli trafisz na opłacanego który wie że bredzi, a mimo to bredzi nic nie wskórasz niezależnie o poziomu abstrakcji argumentów. Trzeba jednak mieć wiarę że ma się do czynienia z osobą której zwoje nie do końca wyprostowano.
Czy kiedy PiS z Marcinkiewiczem załatwiał kasę na lata 07-13 miał wsparcie od cudaka? Czy szyderę że mało załatwili? Teraz kiedy się okazuje gdzie inni mają PO i Tuska jak zwykle próbują zrzucić odpowiedzialność