|
Jeżeli na kogoś działa argument w stylu iż kasy może nie być i to PiS będzie winien, to już nic się na to nie poradzi. Dla takiej osoby możliwe, że do dziś dnia " Żydzi porywają biedne dzieci, upuszczając z nich krew na macę". To mniej więcej ten poziom abstrakcji. I czy jest sens podejmować rozmowę na jakikolwiek temat stosując argumenty czy kontrargumenty będące abstrakcją ?
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|