Barti napisał(a):

|
W piłce nożnej wygrywa ten co strzela bramki i nic się nie zmieniło.
|
Masz rację.
Nasze dokonania na tym polu w tym sezonie są bardziej niż mizerne. Mamy kilku etatowych napastników, ale na razie daleko im od bycia gwiazdami.
Genkow to naprawde dobry napastnik, ale na słabszą ligę gdzie obrońcy nie są aż tak twardzi. Potrafi nawet u nas czasami zaskoczyć, ale to za mało.
Sikorski i jego gole to, niestety, nadal sfera
paranormal activity. Wyjątek z Termaliką niepotrzebnie rozbudził apetyty.
Boguski to miłu chłopak, ale zero techniki użytkowej. Potrafi znaleźć się na dobrej pozycji, cóż z tego skoro przy przyjęciu piłka odbija się od niego na kilka metrów?
Młodzi, Karłowicz i Kamiński chyba nie zagrają gorzej od Rafala czy Daniela?
Jest jeszcze Quioto...
To moja ostatnia nadzieja. Ma ciąg na bramkę i ostry, soczysty strzał.
Życzę mu żeby szybko odnalazł się jako najlepszy napastnik Wisuły w tym, przynajmniej, sezonie.