serek.c2 napisał(a):

|
Ale co wtedy kocie? Jeśli byłby chętny kupiec ok, ale jeśli alternatywą ma być kompletny rozpad sportowy klubu? Chyba lepiej tkwić w Cupiałowych rękach i być choćby ligowym średniakiem niż tułać się po I-ligowych klepiskach. Na dzisiaj nie widzę żadnego inwestora gotowego kupić i inwestować w Wisłę...
|
Może czasy są ciężkie,ale nie wierzę,ze klub z taka historią,takimi ostatnio odnoszonymi sukcesami,w takim mieście,z takim stadionem i takimi kibicami nie znalazł sponsora....