thechris napisał(a):

Kocie, pełna zgoda.
Co do pierwszego akapitu to nic się w klubie nie zmieniło od roku in plus. Od odejścia Masskanta jest coraz gorzej. Z perspektywy czasu trzeba uznać zwolnienie Maaskanta za błąd. Wielki błąd. Porażka z Cracovią za którą poleciał była cholernie bolesna ale mimo wszystko należało ją przełknąć i zostawić Holendra na stanowisku skoro nie było żadnego planu B nie mówiąc o planie C i D.
|
Od odejścia ? Przeciez cały drugi sezon (za maaskanta) od samego początku to była jedna wielka kicha. Przegrana z parchami byla tylko przysłowiową kropką nad "i". Może gdyby nie jego bezczelne zachowanie, drwiące z tej porazki to może miałby wieksze szanse na zostanie (ale to tez pewne nie jest). Dla mnie Maaskant po tym meczu sie skończył i gdyby mozna było cofnąć ten czas to chciałbym aby Cupiał zrobił to samo jeszcze raz. Maaskant juz niczego nie gwarantował. Drugi jego sezon w Wisle to ciagły zjazd po równi pochyłej w dół. Tyle , że z usmiechem na twarzy i belkotem na konferencjach prasowych.