Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#147
Stary 21.10.2012, 15:43
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Ale co wtedy kocie? Jeśli byłby chętny kupiec ok, ale jeśli alternatywą ma być kompletny rozpad sportowy klubu? Chyba lepiej tkwić w Cupiałowych rękach i być choćby ligowym średniakiem niż tułać się po I-ligowych klepiskach. Na dzisiaj nie widzę żadnego inwestora gotowego kupić i inwestować w Wisłę...
Szanuje Twoją postawę w tej kwestii. Sam przez długi czas miotałem się w identycznej postawie. Lepszy wróbel w garści, niż goląb na dachu. Jednak po czasie, zrozumiałem, że taka postawa prowadzi do nikąd. Liczyłem, że Wisła oszczędna, mistrzowska lecz nie europejska, zredukuje choć dług i zbliży się do samofinansowania. Rozumiałem, że stawianie na mlodzież zaowocuje bazą treningowo- szkoleniową. Niestety nic takiego się nie stało. Wisła Cupiała zmarnowała całkowicie swoja szansę na rozwój. Trwonino pieniądze na podwójnych trenerów i pilkarzy bez sensu, do tego nieusuwalnych do końca kontraktu, jakby nie było innej drogi naprawy popełnionych błędów, na długą metę bardziej opłacalnych dla klubu, niż trwanie w tych błędach do końca i szastanie treneremi, bo to niby taniej, niż wymiana błędów transferowych. Wisła obecnie nie posiada już nic. Ani wartosciowych czy rozwojowych piłkarzy, ani bazy czy skautingu lub marketingu. A wybudowany przez miasto stadion, wydaje się nie być w zainteresowaniu Cupiała, miejscem do poszerzenia ilości kibiców. Natomiast dług zamiast maleć, rośnie
i to wyłacznie na własne żądanie Cupiała, gdyż polityka rewolucyjnego zarządzania, jeszcze działala 10 lat temu, ale już nie teraz. Ciąg dalszy identycznego zarządzania niczego dobrego nie wróży. Albo Cupiał zacznie Wisłę stabilizować na poziomie rentownosci długu, czyli w tym przypadku mistrzowsko-europejskim, albo niech znajdzie jej godnego następcę, bo zakończenie tej współpracy bankructwem Wisły, chyba nie leży w niczyim interesie Pod pojęciem lepszego zarządzania klubem, mam na uwadze stabilizacje działalności w określonym budżecie, gwarantujacym rentowność dlugu, a nie potrojenie tego budzetu. Systematyka działań a nie drastyczne ingerowanie w budżet o 100% z sezonu na sezon, jest tutaj potrzebą chwili. Podobnie jak stabilizacja kadry sportowej klubu, od piłkarzy po personel. Dla mnie zejście z rozkroku Cupiała i pójscie na całość z Wisłą, wiąże się ze stabilizacją działań na określonym poziomie finansowo-sportowym. ( pisałem o tym już 10 lat temu)

Ps. co dało Cupiałowi z Bednarzem, wprowadzanie rygoru rewolucji do Wisły Basałaja Odeszli tylko Ci z kończącymi sie kontraktami, Maaskant nie był gorszy i droższy od kolejnych 3 trenerów naraz, a Bednarz nie wzmocnił druzyny nikim wiecej niż Valckx. Czy trąbienie wszem i wobec przez Bednarza o potanieniu Wisły i walce z Wisłą Basałaja, dało coś więcej w tej mierze Nic a nic a wręcz naraziło klub na jeszcze większe straty finansowe z powodu miernego wyniku sportowego. Zamiast wymienić słabe lub do tego drogie pozycje boiskowe na lepsze, zastosowano pseudo rewolucje klubową, kosztującą klub być może utratę płynnosci finansowej z powodu drastycznej degradacji sportowej. Odbudowa tego, będzie kosztowała drożej, niż systematyczna modyfikacja istniejącej sytuacji klubowej. Gdzie tu sens i logika Nikt na świecie tak nie postępuje. Dlatego tak bardzo żądam usunięcia Bednarza, jako narzędzia tej zbrodni a pana Cupiała pytam o sens dalszy takich metod zarządzania .
Ostatnio edytowane przez kot : 21.10.2012 o godz. 16:29.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując