Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#77
Stary 20.10.2012, 11:44
felipe napisał(a):Wyświetl post
Niektórzy swego stopnia IQ nie uszakają
Ty na szczęście nawet nie próbujesz.

Co do Borskiego: jeśli zagramy tak jak w ostatnich meczach, to żaden sędzia nie będzie w stanie nam przeszkodzić - i tak przegramy. Nie wiem, co to w ogóle za problem? Gramy jak ostatnie sieroty, nie stwarzamy sytuacji, cała nasza gra ofensywna to błagalne patrzenie w stronę Meliksona.

Proponuję nie szukać na siłę problemów gdzie ich nie ma.

Jagiellonia gra lepiej niż to wynika z ich pozycji w tabeli, tak więc nasi będą musieli naprawdę się postarać. Przydałoby się coś wybrać, ale nad remisem też nie będę rozpaczał.

Karherop napisał(a):Wyświetl post
Pewnie wygramy , a narzekania na grę będą większe , niżeli byśmy przegrali w dobrym stylu . Takie mam przeczucie.
Komuś, kto sprawdza wynik w telegazecie nie robi to różnicy, ale zważ, że są ludzie którzy to coś oglądają. Dwa razy po czterdzieści minut napierdalania się po czołach, z krótką - piętnastominutową - przerwą na dojście do siebie.
Da się to oglądać? IMHO na trzeźwo nie bardzo.

Nie widzę nic dziwnego w tym, że skoro drużyna gra o wiele gorzej niż w najgorszych meczach za Maaskanta i Moskala, to ludzie bardziej narzekają. Wydaje mi się to wręcz logiczne, że im większa wujnia na boisku, tym kibice są bardziej załamani. Zwłaszcza tacy, którzy zapłacili za bilet/karnet i obejrzeli coś takiego "na żywca". Często bez znieczulenia.
Fakt, że przy takiej grze mamy tak dobrą (to nie żart) frekwencję powinien dawać do myślenia.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 20.10.2012 o godz. 11:51.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując