|
A kto jak nie Borski w ostatnim meczu Pucharu Polski z Ruchem w tamtym sezonie najpierw pouczył bramkarza Ruchu Perdijicia aby nie wychodził poza linię bramkową, po czym nie powtórzył karnego gdy ten obronił strzał będąc na 3 metrze. Nie wierzę że on, ani jego liniowy Listkiewicz tego nie widzieli bo przy poprzednich strzałach też tak robił. Po prostu czekali do skutku jak obroni.
Wisła Kraków
|