yarow napisał(a):

Edit:
"Jak zauważył prof. Włodzimierz Marciniak, znawca Rosji i strefy poradzieckiej, Rosją rządzi mafia, która udaje państwo. Mafia nikogo nie upokarza ze względów narodowościowych, zabija i upokarza tego, który wejdzie jej w drogę. Prezydent Lech Kaczyński wszedł jej w drogę.
Pułkownicy KGB w ubraniach od Armaniego są racjonalni w swoich działaniach [..]"
Jeden z komentarzy:
"starw. [...]
Wystawienie na widok publiczny ciał pokonanego wroga to zachowanie rytualne, stosowane od wieków przez wschodnich barbarzyńców. Przynosi im to satysfakcję oprócz oczywiście zamierzonej polaryzacji sceny politycznej w priwislinskim kraju."
|
Skoro Rosyjska mafia jest racjonalna w działaniach, to czemu go zabili na kilka tygodni przed wyborami? Przecież w sondażach miał małe szanse, a jego tragiczna śmierć sprawiła że o mały włos nie wygrałby jego brat?
Czy nie taniej i bezpieczniej było dorzucić się do kampanii przeciwników, wypuścić jakieś (fałszywe) brudy o Kaczorze?
Albo chcociaż poczekać do wyborów, może sami Polacy by usunęli go od władzy?
Dlaczego spośród wielu innych przywódców nie specjalnie przyjaznych Rosji, zdecydowano się dokonać zamachu akurat na Polaku? Naprawdę aż tak bardzo nas się boją?
A zamach można by przeprowadzić byle kiedy, bo do Smoleńska przecież co roku prezydent by latał, a jaki to problem zrobić sztuczną mgłę, podrzucić ładunki wybuchowe do samolotu (zestrzelić w locie?) i pozbyć się ponad setki nie winnych osób. Można by przecież pogadać z koalicją (która oczywiście tuszuje zamach mimo iż zginęli tam również ich przyjaciele), aby w jednym samolocie leciał Lech z Jarosławem. Wtedy Rosja pozbyła by się dwóch największych wrogów ruskich na świecie...
I mogli by spokojnie podbijać świat, bo przecież na salonach rosyjskich oligarchów, gangsterów i polityków (u nich to w sumie jedna funkcja) o niczym innym się nie mówiło, jak to bardzo Kaczyński ich wnerwia i utrudnia podbój...