Grantar napisał(a):

Tak to prawda co piszesz o Bukharim ; umiejętności i wpływ na szatnie "na plus". Ten "spirit" drużyny to było coś naprawdę ważnego i tego chyba zabrakło w sezonie 2011/12. Pierwsze niepowodzenia rozwaliły drużynę totalnie ....
Wracając do Bukhariego: nie był podstawowym graczem Wisły a kilka dobrych meczów i pozytywny wpływ na atmosferę w drużynie to było dla Maskanta i Valcxa widocznie mało. Zatrudniono innych. A Buhkhari .....raczej nie zawojował boisk Europy.
|
Może nie zwojował, ale właśnie przez brak chemii między piłkarzami wiele bym dał, by ktoś taki (może niekoniecznie Boukhari, ale o podobnym usposobieniu) w Wiśle w chwili obecnej był.
<Crasch> napisał(a):

Niemniej, akurat Cikos sie bardzo rozwinał podczas pobytu w Wiśle. A zamiast niego kogo mamy? Półamatora Burligę i wiecznie "Coś mnie boli" Jovanovicia. Tamten przynajmniej biegal i się starał i widac było że chciał po obencych obrońcach prawych nie widać tego.
Czasami sobie myślę że jak w 40 milionowym kraju, w elicie graja takie miernoty, gdzie widać że to talentu nie ma. Gdzie są ci co na podwórkach z palcem w dupie mijali wszystkich?
|
Myślę, że gdyby go zatrudnili, to tworzyłby niezły tandem w ofensywie z Małeckim(o ile oczywiście nie byłoby Bednarza, który najchętniej sprzedałby wszystko co się rusza).