BBudowniczy napisał(a):

|
Ok - gdzie moje rozważania są oderwane od rzeczywistości? Konkretnie.
|
Są oderwane od rzeczywistości z bardzo prostego powodu - opierasz się nie na faktach, a na przypuszczeniach, których w żaden sposób nie można brać jako założenia takich obliczeń.
1. Nie mamy w tej chwili gazoportu, a w najlepszym wypadku będzie on oddany do użytku za jakieś 2-3 lat, a zdolność odbioru LNG na poziomie 1/3 rocznego zapotrzebowania Polski (5 mld m3) osiągnie za ok. 5 lat. Planowana rozbudowa do 7,5 mld m3 pewnie zakończy się w momencie, gdy umowa gazowa z Rosją (10 mld m3) skończy się, czyli po roku 2020. W tym czasie Nord Stream będzie pracował na pełną parę i wtłaczał przez Niemcy do Europy przeszło ponad 50 mld m3. Takie są realia.
2. Gaz z USA do Europy zacznie płynąć gdzieś dopiero za dekadę (jeśli USA będzie się to opłacało, gdyż jak wspomniałem są lepsze rynki zbytu dla tego surowca) i nie są to ani wyssane przeze mnie z palca informacje, a zwyczajna interpretacja sytuacji, gdzie jeszcze ponad 100 mld m3 gazu mają z importu, a rocznie o jakieś 10 mld m3 mniej importują.
3. Trzeba powiedzieć jasno jak będzie wyglądała sytuacja z gazoportem. Przy scenariuszu takim, że z łupków przez najbliższą dekadę będą nici to nie spodziewam się, aby gazoport pełnił inna rolę niż zapasowego źródła gazu na wypadek zakręcenia rosyjskiego kurka. Dostawy gazu LNG nie wpłyną na cenę gazu u klienta detalicznego, ani nie zwiększą zbytnio bezpieczeństwa naszego kraju. Zamiast brać gaz przez interkonektory, albo na rewersie gaz rosyjski z Niemiec będziemy korzystali z gazoportu i gazu z Kataru.
4. Życzeniowo gdybym ja chciał stworzyć jakąś strategię Polski na najbliższe dwie dekady (powiedzmy do 2030) to znając strategię Niemiec i Rosji, która ma zapewnić im panowanie energetyczne w Europie przez najbliższe kilka dekad, a także opierając się na jednej wersji przewidywań ekspertów co do cen gazu, która mówi o tym, że do końca tej dekady cena gazu zacznie spadać (oprócz Europy i rynków azjatyckich), a później dojdzie do odbicia i zrównania się cen gazu na świecie (liberalizacja rynku) to skupiłbym się na dwóch filarach:
I. Sukcesywne zwiększenie wydobycia gazu krajowego do poziomu tzw. bezpiecznego, czyli na poziomie 50% potrzeb krajowych (powiedzmy do 7 mld m3 w 2020 z 4,5 mld m3 w 2012 - sądzę, że jest to możliwe) co daje nam szanse na to, że przez te minimum 20 lat będziemy korzystali z własnych źródeł gazu. Wiem, że to będzie kosztowna inwestycja w PGNiG, ale w obecnej i przy jeszcze większym monopolu Rosji sytuacji konieczna.
II. Drugim filarem będzie dywersyfikacja dostaw gazu ze źródeł zewnętrznych. Obawiam się, że Rosjanie zaczną wycofywać dostawy przez Jamał w połowie następnej dekady (Jamal - 33 mld m3 v Nord Stream - 55 mld m3). W takim układzie, albo myślimy o tym, aby podpisać jeszcze ograniczony kontrakt na gaz jamalski (max 5 mld m3) do roku 203x/2040 (max), albo szukamy nowego dostawcy wliczając dostawy LNG na poziomie 7 mld m3 w 2022 (w momencie, gdy skończy się umowa z Rosją).
Jakie mamy alternatywy?
a) gaz przez interkonektory z Nord Stream - ceny pewnie nie niższe niż z Jamału i jeszcze większa presja polityczna
b) interkonektory na granicy południowej (Czechy, Słowacja) - nie sądzę, aby to było pewne źródło gazu, gdyż oba kraju będą miały podobne jeśli nie większe problemy z dostawami gazu po roku 2020.
c) interkonektor Lasów - obecnie ma możliwości przesyłu 1,5 mld m3, a po planowanej rozbudowie ma mieć 5 mld m3, na mój gust to jest najlepsza opcja na te brakujące 2-3 mld m3
d) gazociąg norweski - w tej chwili to czysta fantazja
e) mniejsze interkonektory (m.in. Litwa) - kraje Bałtyckie mają jeszcze większe problemy od nas i gorsze perspektywy (planują gazoporty, ale te plany są opóźnione o kilka lat względem Polski), więc pomysł na to, aby opierać się na dostawach z tej strony jest poroniony.
W takim układzie tak wyglądałaby struktura dostaw między 2012, a 2030 roku wg. moich założeń.
2012 - 15 mld m3 gazu
10,5 mld m3 - gaz rosyjski
4,5 mld m3 - wydobycie krajowe
2020 - 19 mld m3 gazu
10,5 mld m3 - gaz rosyjski
7 mld m3 - wydobycie krajowe
1,5 mld m3 - gaz Katarski
2022 - 21 mld m3 gazu
7 mld mld m3 - gaz LNG (katarski + inne)
8 mld m3 - wydobycie krajowe
2 mld m3 - interkonektor w Lasowie
4 mld m3 - gaz rosyjski albo inne źródło
2030 - 25 mld m3
7,5 mld m3 - gaz LNG (katarski + inne)
12 mld m3 - wydobycie krajowe (w tym łupki)
5,5 mld m3 - wszystkie interkonektory
Mam takie pytanie na koniec. Co uważasz, że powinien zrobić Pawlak jakieś 2 lata temu i skąd miał wziąć 10 mld m3 gazu. Myślisz, że PiS wziąłby gaz z księżyca, czy podpisał kontrakt potulnie tak jak Pawlak jak to uczyniono w 2006 roku?