wolfy napisał(a):

Świetny wynik. Nie tylko strzeliliśmy gola, ale nawet zdobyliśmy punkt.
Że Anglicy słabi? To ich problem. Nad naszą słabością nigdy się nie pochylali, tylko lali nas ile wlezie.
|
Zgadzam się całkowicie. U nas też jest swego rodzaju paradoks w myśleniu kibica, który powoduje, że osiągając dobry rezultat z klasową ekipą zawsze tłumaczymy to słabą postawą rywala i chyba nigdy nie bierzemy w takich starciach pod uwagę prostej futbolowej zasady, że
gra się tak jak na to pozwala rywal. My dziś Anglikom nie pozwoliliśmy dochodzić pod naszą bramkę, bowiem rewelacyjnie (szczególnie taktycznie) zagrała w defensywie dwójka Krychowiak i Polański, którzy raz za razem zamykali Anglikom drogę do rozwinięcia szybszego ataku. W dodatku bezbłędnie zagrał dziś Glik, który nie tylko strzelił bramkę, ale zaliczył co najmniej kilka świetnych interwencji w sytuacjach kiedy naprawdę śmierdziało groźnym atakiem Anglików, sekundował mu też solidnie Wasilewski.
Sprawiło to tyle, że Anglicy zagrażali nam jedynie sporadycznie po kontrach i po stałych fragmentach gry. Zapewniam Was, że gdybyśmy dziś grali Smudową dziurą w środku pola, z Murawskim na czele, to zupełnie inaczej byście oceniali. Proste błędy Anglików wynikały często z tego, że Polacy blokowali im możliwości rozegrania piłki, a w futbolu trzeba szybko myśleć. Potem zresztą coraz bardziej się cofali i grali asekurancko, bowiem Polacy byli po prostu groźni w ataku, a oni mieli dobry rezultat.
Kto by zresztą jeszcze kilka miesięcy temu pomyślał, że środek obrony będzie naszą silną stroną w jesiennym pojedynku przeciwko Anglikom, widać jak to wszystko szybko w futbolu reprezentacyjnym się zmienia. Siła danej pozycji zależy po prostu od indywidualnej formy poszczególnych zawodników - teraz Glik jest w formie, za pół roku nie będzie, Wasilewski dajmy na to kontuzja i sytuacja się diametralnie może odwrócić. Glika od zawsze broniłem, zawsze uważałem, że jego problemem nie są umiejętności, ale słabe ustawienie taktyczne w defensywie i że to akurat się da nadrobić, nawet w wieku dwudziestu kilku lat. Jak widać trener Ventura też miał podobne o nim zdanie i Glik już jest zupełnie innym piłkarzem, niż dwa lata temu.
Tak swoją drogą to mecz oglądałem na Polsacie Sport, z wiecznie sceptycznie nastawionym Borkiem, Szpakowskiego nie słyszałem, a mecz również odebrałem bardzo pozytywnie. Niemniej jednak rozumiem, że w naszym kraju w dalszym ciągu zdecydowana większość ocenia poziom gry w stosunku jeden do jeden do atrakcyjności, zapominając, że futbol to nie tylko gra z piłką, ale i gra bez piłki. Nasz poziom ustawienia taktycznego w defensywie był dziś świetny i stąd mamy dobry wynik. Jeśli dołożymy do tego Błaszczykowskiego, Rybusa, Wolskiego i jeszcze szybsze i dokładniejsze rozgrywanie piłki w kontrze po przechwycie, to będziemy groźni dla każdego. Fornalik robi z tą ekipą naprawdę świetną robotę.