Wyświetl pojedynczy post
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7921
Stary 17.10.2012, 10:23
Cytat:
- Jak to ktoś wczoraj żartobliwie powiedział: Anglicy nie spodziewali się takiego lania! - ironizował w "Sygnałach Dnia" Janusz Palikot. Polityk zaznaczył, że wczorajsze wydarzenia na Stadionie Narodowym pokazują niesamowitą niekompetencję rządzącej ekipy.

Palikot przypominał na antenie radiowej Jedynki, że są osoby, które ten stadion budowały, a teraz nim zarządzają. Przekonywał, że trzeba było podjąć takie decyzje, które nie skutkowałyby taką kompromitacją, do której, jego zdaniem, doszło wczoraj wieczorem.

- Ktoś musi ponieść konsekwencje tej katastrofy - apelował lider Ruchu Palikota. - Jak połączymy te wszystkie ostatnie kłopoty rządu, to co będzie, jak ta ekipa zacznie budować elektrownie jądrowe? Strach się bać - dodał gość "Sygnałów dnia'.
I ma racje Palikot. Stadion Narodowy - jak nazwa wskazuje - budowany był przez inwestora zwanego Skarb Państwa. Inwestycje prowadziło powołane przez rząd Narodowe Centrum Sportu, a nadzorował ją sam rząd. Po co jest dach, którego nie można zamknąć, gdy pada deszcz? Ja tego kompletnie nie rozumiem. Ludzie skaczą na spadochronie z 40km, prywatna firma leci sobie do ISS, odkrywamy planety w pobliżu odległych gwiazd, a w Polsce nie można rozegrać meczu na krytym stadionie z powodu uwaga... deszczu. Czy to jest normalne?

To jest stadion narodowy, który był jednym z priorytetów na mistrzostwa Europy. Jedna z wizytówek i flagowa inwestycja rządu. Za kompromitację odpowiadają głównie osoby odpowiedzialne za taki a nie inny jego kształt i parametry, wybór projektu, nadzór itp, czy też wreszcie osoby w NCS z ramienia rządu. Oni za prawie 2 mld PLN z naszych podatków wybrali i odebrali takiego gniota.

Właśnie okazuje się, jaki bubel zbudowali za nasze pieniądze. Dach - atrapa, murawa - bez drenów, a ktoś dostał PREMIĘ (nie zapłatę) pół miliona złotych i to przy nie dotrzymanym terminie nie mówiąc już o jakości. Popis niekompetencji. Dyletantyzm w każdej dziedzinie, liczy się pijar a co reszty to tak po Polsku - jakoś to będzie - zresztą widać to na każdym kroku.

Czy wszyscy są święci a winny jest tylko delegat FIFA? To on miał przewidzieć, że na tym cudzie techniki i inżynierii XXI wieku dachu nie można zasunąć kiedy pada, a dodatkowo pod murawą nie ma drenażu? On nie jest od uczenia się kiedy technicznie można zamykać dach na polskim stadionie. Na normalnych stadionach mecze są rozgrywane w gorszych warunkach i problemu nie ma. Na wyspach potrafi padać tydzień, a mecze się odbywają. Naiwni anglicy liczyli, że u nas jest jak u nich - deszcz deszczem, a mecz się odbędzie... a tu niespodzianka. Made in Poland - 40 minut deszczu (bo przecież nie ulewy) i kryty stadion, wizytówka kraju, zalany.

No cóż - Jaki rząd taka jego wizytówka, czyli ten stadion. To nie wina PZPN, FIFA czy reprezentacji, że dach jest taki że nie dało się go zasunąć wtedy gdy akurat była taka potrzeba. Nie jest też ich winą, że ktoś z góry wsadził ignoranta do NCS, i ten ignorant stwierdził, że skoro jest dach to po co drenaż. Głupota jak wiadomo zawsze idzie z góry.

Jak już stwierdziłem, winą rządu jest to, że powsadzali do takich nieudolnych instytucji jak NCS czy GDDKiA nieudaczników, a dalej kółko już się samo potoczyło, czego obraz widzimy na codzień. O problemach z dachem na narodowym słyszeliśmy już rok temu. Gdzie był w tym czasie inwestor czyli rząd? Ano zajmował się pewnie słupkami sondaży.

Stadion organizacyjnie podlega pod Narodowe Centrum Sportu, a ono pod Ministerstwo Sportu. A minister w trakcie meczu pewnie stała przed lustrem i się malowała, bo ją to mało interesuje. Ignorancja. Zresztą sam Tusk stwierdził, że minister jego gabinetu nie musi się znać na tym co ma robić, bo wystarczy że będzie miał dobrych doradców. Jak to działa w praktyce, widzimy.
Odpowiedz cytując