|
Chwila, chwila. W takim razie jaką rolę pełni PZPN w tej całej układance, jeśli jakąś pełni?
Czyżby to nie PZPN ustalał termin i miejsce tego spotkania?
Czyżby to nie PZPN ubiegał się o różne zgody na to, aby ten mecz mógł się odbyć?
Czyżby to nie PZPN zajmował się przyjęciem zespołu gości w Warszawie (włącznie z treningiem) oraz przygotowaniem naszej drużyny do spotkania?
Czyżby to nie PZPN koordynował różne służby na wypadek jakichś zdarzeń?
Gdyby był taki zonk podczas euro to komu by się oberwało? Stronie polskiej czy UEFA? Pamiętam miny Ukraińców w Doniecku. Mieli mokro w gaciach podczas tego oberwania chmury.
|