emj10 napisał(a):

|
Pewnie konstrukcja (na pewno) ma jakieś warunki, dla których można dokonać tej operacji. Podobne warunki są choćby przy montowaniu szyb na wieżowcach.
|
Być może wydaje Ci się, że to co napisałeś brzmi mądrze. Jest wręcz przeciwnie.
Jeżeli "warunki brzegowe" zasunięcia
dachu to
brak deszczu...
Muszę dalej ciągnąć?
Ponawiam pytanie - gdzie tu wina PZPN?
emj10 napisał(a):

|
Także mając te informacje kogo w tym wypadku należy obwinić? Czyż nie PZPN, który po stronie polskiej zajmował się organizacją meczu, a od rana przygotowywał na wielkie chlańsko (Latuś podobno już przed meczem był w cugu) i zamiast poinformować wszystkich, włącznie z reprezentacjami, że w Warszawie ma padać do wieczora to siedzieli z założonymi rękoma i czekali na bibkę?
|
OK, to już jest marne fantasy. Co ma nawalony Lato do faktu, ze nie ma drenażu i dachu nie da się zasunąć podczas deszczu?