|
Trzeba powiedzieć wprost. To nie stadion Narodowy, ale przekręt Narodowy.
Wnioski są proste:
-w poniedziałek jest pytanie do trenerów czy wola grać prze zamkniętym dachu czy przy otwartym. Mówią, że przy otwartym.
- we wtorek pada deszcz i do momentu przyjazdu delegata nie zamykają dachu.
- delegat przyjeżdża i mówi "pada więc jednak zamykamy" no i tu pojawiaja sie jaja z tym bublem gdzie specjalnie cene zawyżali by ktoś mógł zarobić na boku. Dachu juz zamknąć nie można gdy deszcz juz leje. Co oczywiście jest nie do pomyślenia gdziekolwiek na świecie.
-dodatkowo ktoś se pomyślał że drenażu nie będzie bo jest dach. Ja nie wieerze że ten drenaż jest.
|