|
Nie twierdzę, że winy nie trzeba szukać, gdzie indziej skoro całe państwo jest chore, ale w tym wypadku to kolejny kamyczek do ogródka PZPN, bo on w głównej mierze odpowiadał za ten mecz. Kompetencje, a lepiej to nazywając braki kompetencji ich pracowników doprowadził do milionowych strat.
Ja obrońca PO? Skąd?
Edit: Czyżby murawa na stadionie na Ukrainie też była zjebana? Gdyby ulewa nie przeszła to byśmy mieli ten sam scenariusz.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 16.10.2012 o godz. 21:53.
|