emj10 napisał(a):

|
Kupują na przekór Sakiewiczowi i jego pismakom, którzy przecież wiedzą, że rosyjski gaz jest "najdroższy".
|
Drogi emj, zawsze wydawało mi się że prezentujesz jednak wyższy poziom niz co niektore "lemingi" z tego tematu które potrafią nawet zagrozić kopem w ryj - gdy tylko fakty przeczą ich fantazjom. Z przykrością stwiedzam że się myliłem. Dlaczego? Nie tylko zaczynasz rzucać "pismakami" i "przydupasami Sakiewicza", ale także to co piszesz coraz mniej ma wspólnego z rzeczywistością. Dlaczego?
1. Na dzień dzisiejszy płacimy za gaz z Rosji
ok 550 $ za 1000 m3. Nie da się ukryć że jest to jedna z najdroższych cen w UE i zaklinaniem tego nie zmienisz.
2. Analitycy przewidują że za kilka lat ceny gazu LNG z Ameryki Północnej nie powinny przekraczać 250 dolarów za 1000 m3. Wpisuje się to w ogólna tendencję na rynkach światowych i wydaje się być wartością prawdopodobną. Jest to cena gazu już dostarczonego (z kosztami tranportu). Nawet zakładając koszt regazyfikacji na 10% można przyjąć że ten gaz nie powinien nas kosztować więcej niż 275 dolarów za m2.
Mamy różnicę 275 dol/1000m3 tj 0,275 dol/m3.
3. Roczne oszczędności to 0,275 dol/m3 X 5 mld m3 = 1,375 mld $.
4. Koszt budowy terminala LNG to ok. 900 mln $. Jego przepustowość to 5 mld m3 gazu.
5.
Czas zwrotu kosztów budowy terminala wyniósłby 900 mln $/1 375 mln $ = niecały rok.
Jest jeden feler : w 2009 roku podpisaliśmy długoterminowy termin na dostawy gazu z Kataru wg którego musimy płacić ponad
500 $/1000 m3 gazu, czyli praktycznie tyle samo co z Rosji (!). 1,5 mld m3 (ponoć tyle - mam nadzieję że nie więcej) musimy kupować w cenie gazu z Rosji, co
zapewne wydłuży czas zwrotu kosztu inwestycji, ale i tak wydaje się być ona bardzo opłacalna.
Podsumowując: czy czujesz już że pisząc „Gaz amerykański w Polsce

” oraz „amerykański sen posła PiS. Naprawdę nie wiem jak trzeba być głupim, aby coś takiego brać na poważnie” najnormalniej się wygłupiłeś?
Może problemem nie jest jednak Sakiewicz, a Pawlak z Tuskiem podpisujący nasze „strategiczne” umowy na dostawy gazu w sposób urągający zdrowemu rozsądkowi?