serek.c2 napisał(a):

|
I może jeszcze czeka, aż narosną kolejne zaległości? Czekać na pieniądze to On sobie równie dobrze może w Holandii...
|
Chciał pewnie dostać zaległości + część z przyszłych wypłat. Przy obustronnym rozwiązywaniu kontraktu to norma. Jeżeli zaproponowali mu trzymiesięczne zaległości...
W momencie w którym zerwie kontrakt nie dostanie (o ile rozumiem) pieniędzy, które nalezą mu się do jego końca.
Poza tym to nie jest takie proste. Według prawa PZPN zerwać kontrakt można tylko, jeśli nie płacą w ogóle. Wiem że to bez sensu, ale jeśli przelewają co miesiąc (powiedzmy) dwa tysiące złotych, to podstaw do rozwiązania nie ma (mimo, że według kontraktu powinni płacić dwadzieścia, do tego euro). Wspomniany Widzew robił takie numery, żeby zmusić zawodników do zrzeczenia się zaległych wypłat. W ogóle to dość częsty w naszych klubach numer, więc możliwe, że podobną taktykę stosują u nas...