milosz napisał(a):

Jak Ty nic nie rozumiesz. Po pierwsze LM to plan Cupiała.
Po drugie finanse to decyzje również wyłącznie Cupiała.
Po trzecie teza o tym, że budżet był oparty o LM to bajka w którą wierzą tylko ci co tylko czekali na usunięcie obcokrajowców z Wisły.
Prawda jest prozaiczna, po udanym sezonie, ale braku awansu do LM właściciel postanowił nie inwestować, a winę za to zrzucić na tych co mieli sukces (S.V. i R.M) zarówno sportowy (MP i najlepszy wynik w europejskich pucharach od 9 lat), jak i finansowy (prosty rachunek, zysk z MP , kw. do LM i i LE, oraz sprzedaży np. Pawła Brożka to więcej niż 3 transfery /Melikson, Genkow, Jovanović/ oraz pensje piłkarzy), tyle że niektórzy wolą słuchać bajek o złym obcym, a teraz nie mogą uwierzyć, że ta "polska Wisła" Bednarza to też mrzonka.
|
Jak wobec tego wyjaśnisz płynność finansową Wisły Kraków w 2011 roku (MP, faza grupowa LE) na poziomie ŁKS-u? Basałaj nie wiedział, że znacznie wzrosną koszty utrzymania stadionu? Może zapomniał o obiecanych premiach dla zawodników za MP i fazę grupową LE? Nie wiedział o wyższych kosztach organizacji meczów w europejskich pucharach?
Wiesz jak dla mnie, gdy klub ma problemy z bieżącym regulowaniem zoobowiązań w sezonie, w którym zdobywa Mistrzostwo Polski oraz gra w fazie grupowej Ligi Europejskiej to oznacza, że ktoś mocno przeszarżował z wydatkami. Valcxa mozna się czepiać o transfery, Maaskanta o warsztat trenerski ale jeśli chodzi o kwestie finansowe to tutaj odpowiedzialność spoczywa na poprzednim prezesie. Ten sukces, o krórym piszesz to sukces mocno na kredyt.
Ostatnio obiegła świat informacja, że klub Benfica Lizbona jest w stanie bankructwa technicznego. Pomimo sukcesów sportowych (gra w LM) i spektakularnych transferów (ostatnio sprzedali Witsela do Zenita za 40 mln euro).