Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58
Stary 13.10.2012, 17:05
Proud napisał(a):Wyświetl post
Przygotowanie, przygotowanie i jeszcze raz przygotowanie kondycyjne.

Tu leży zasadniczy problem. Nie tylko w wytrzymałości, ale w sile, przyśpieszeniu, gibkości.

Cieszę się, że są jeszcze forumowicze dostrzegający ten problem. Jeśli udało się Kulawikowi w tak krótkim okresie czasu poprawić tę sferę piłkarskiego rzemiosła u naszych kopaczy to można mieć nadzieję na korzystny wynik. Czyli wymęczone zwyięstwo. Bo pkt potrzebujemy jak tlenu...

Ja również, skłaniam się do tezy że znowu po całej linii zepsute zostały przygotowania do sezonu. Po części to miałem na myśli, wspominając o tym, że Genkov, Melikson i Wilk nagle zapomnieli jak się gra w piłkę.

Wychodzi na to, że zostali przetrenowani, nie złapali świeżości podczas przerwy wrześniowej i pojawił się kłopot w postaci wytrzymania meczu kondycyjnie na przyzwoitym poziomie. Dobitnie pokazał to mecz z Legią, gdzie naprawdę w mojej ocenie pierwsze 20 minut to istny cud... Wisła grająca pressingiem, szybkie wymiany podań, klepka, pokazywanie się na pozycje. Skoro Kulawik o tym wiedział, to za pewne tak rozłożył obciążenie treningowe, aby ''szczyt formy'' (nie mówię o klepaniu i pressingu przez 90 minut) zobaczyć w meczu z Jagiellonią. Bardziej chodzi mi o samą poprawę naszej gry i kondycję.

Psychika też odgrywa tu ważną rolę, Probierz widać nie umiał dotrzeć do zawodników w taki sposób jaki zrobił to Kulawik, mimo tego, że byli/są słabo przygotowani potrafili w pewnym stopniu ucieszyć oko kibica dobrą grą.

Przecież Ci zawodnicy potrafią grać w piłkę pokazali to nie raz i nie dwa. Jeżeli Tomek ich zmotywuje w odpowiedni sposób - mam nadzieję, że zobaczymy zupełnie inną Wisłę niż dotychczas.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując