Ok, jak już jest promocja to postanowiłem, że zrobię coś dobrego dla finansów Wisły i zachęcę parę osób

Przede wszystkim to nagłośnienie akcji marne, skoro nikt nic o promocji nie słyszał i wszystkiego dowiedzieli się ode mnie. Po drugie masa wymówek, w tym hit "nie będę szedł na mecz, bo mnie tam jeszcze pobiją", serio

Efekt po pierwszym dniu - 1 osoba. Widzicie więc sami dla czego wielu kibiców tak, a nie inaczej podchodzi do studentów (oczywiście nie wszystkich, w końcu sam nim jestem

). Kolega, który pisał, że namówił 50 osób szacun, napisz jak to zrobiłeś

No chyba ze większość i tak już na Wisłę chodziła.