Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 12.10.2012, 14:54
Karherop napisał(a):Wyświetl post
jeśli nie ze mną , to teraz możesz sobie rozpocząc dyskusje z Jaliensem na ten temat :

"- Na początku mojego pobytu w Krakowie, za czasów Roberta Maaskanta, wszyscy mieliśmy błyskawicznie doskakiwać do rywala z piłką. Jest to skuteczne, jeśli wszyscy robią to na sto procent. Jeśli natomiast kilku zawodników odpuszcza stosowanie pressingu, to wszystko bierze w łeb, przestaje mieć to sens.

- W tej drużynie niemal nikt nic nie mówi. Każdy zdaje się być introwertykiem. Nie tylko na boisku, również w szatni. Nie ma dyskusji w stylu: słuchaj, w takiej sytuacji masz stosować pressing albo pobiec do tyłu. Nikt nie krzyknie, by ustawić kolegę. W Holandii byłem do tego przyzwyczajony. Zawsze jeden ze środkowych obrońców, środkowych pomocników i jeden z napastników pełnił rolę tego, który w danej formacji da znak np. do rozpoczęcia pressingu - wspomina."
No i tu właśnie by się przydał Mały!
--------------

Wielu przeciwników (sic!) Małeckiego zapewne są i przeciwnikami obecnych grajków, więc zapytam :
- Mały miał rację gdy mówił że nie chce grać w tej drużynie?
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.

Cytat:
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
Radek Sobolewski
Odpowiedz cytując