Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19583
Stary 12.10.2012, 09:50
Donald Tusk powinien zmienić sobie doradców, bo Keynsea, którego on proponuje w czystej postaci nikt poważny nie potraktuje serio, czyli jako remedium na problemy. Z drugiej strony, dowiedziałem, się że kryzys pukał ale nie dopukał się do naszych bram. Wcześniej gość mówił w swoich publicznych wystąpieniach, że są problemy gdyż jest kryzys. Ale to pewnie ja mam problemy ze zrozumieniem Męża Stanu.

Założenia ogólnie są fajne. Tylko szkoda, że tego typu działanie ma bardzo ale to bardzo krótkotrwały efekt.

Jednak skandalem dla mnie są deklarowane przez Premiera podwyżki dla uczelni wyższych. Za co się pytam ? To mniej więcej tak jakby PZPN dostawał ekstra dotacje z budżetu Przecież to należałoby zaorać i budować od nowa, jeden czy dwa poważne uniwersytety. A nie jakieś kpiny jak dotychczas. Podwyżki tak, ale dla podstawówek, liceów, techników czy rozbudowa zawodówek. Budować solidne podstawy, dobrze edukować na dobrym poziomie przy niezłej infrastrukturze. Od początku.

Nie widzę żadnych przesłanek utrzymywania obecnych szkół wyższych w takiej ilości jak obecnie. Zaoranie ich raczej świat nauki przełknie. Strata żadna. Powołać nowe kadry z uniwersytetów amerykańskich czy zachodnich. W szukanie ograniczyć się do pierwszej setki najlepszych szkół na świecie. Pełno tam naukowców o polskich korzeniach. Dotychczasowych odesłać na emerytury i pozwolić im nazywać się profesorami, generałami czy innymi docentami, czy kim tam chcą. Płacić, aby nie płakali, tylko nie dopuszczać do studentów. Zresztą w większości są to wybitni specjaliści i bez problemu znajdą sobie etaty w czołowych placówkach świata, Europy, Azji

Jak na polu szkół wyższych zacznie się w państwie dobrze dziać, to spokojnie za kilka lat przełoży się to na funkcjonowanie państwa. To jak z klubem bez szkółki piłkarskiej.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 12.10.2012 o godz. 09:52.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.