Cleber o naszej "bazie treningowej":
"W Wiśle by się nie rozwinął.
Patrząc na dorosły zespół, Wisła nie różni się tak bardzo od Vitorii, ale szkolenie młodzieży to już dwa różne światy. Nie da się tego porównać. Vitoria to piąty klub w Portugalii, a juniorzy mają do dyspozycji dwa boiska trawiaste i dwa sztuczne. Sami juniorzy! No i oczywiście cały sprzęt, czterech trenerów, lekarza i masażystę. A w Krakowie co mają? Boisko, które wygląda jak pole z ziemniakami. I jak można oczekiwać od Darka Marca – który jest bardzo dobrym trenerem – żeby pokazywał zawodnikom, jak podać i jak strzelać?! Jak ma dryblować, jak biegać, skoro boisko jest nierówne? Bałem się, że Lucas się nie rozwinie na tak katastrofalnych boiskach.
Różnica między Wisłą a innymi klubami jak Legia, Lech czy choćby Zagłębie będzie się zwiększać, bo właścicielowi kompletnie nie zależy na bazie treningowej.
Codziennie siadamy z Lucasem przed komputerem i czytamy newsy z Krakowa. W pewnym momencie Wisła będzie miała obowiązek, żeby poprawić infrastrukturę.
Ktoś musi za to zapłacić.
Jeśli Cupiał nie zainwestuje w młodzież, Wisła się skończy. Stanie się zwykłym ligowym przeciętniakiem.
Już się staje.
Nie, jeszcze nie. Marka tego klubu wciąż jest silna. Jeśli Cupiał zachce, to włoży w zimie pięć milionów na szkolenie i kropka. Przecież ma te pieniądze.
Błagam cię… Wiesz, że to niemożliwe.
Wiem. Dlatego staną się przeciętniakiem. Klubem przeszłości. Niestety, ale to się musi stać."
http://www.weszlo.com/news/12252-Mus...racuje_umieram