Z tego co pamiętam, po przyjściu Maskanta zaskoczeniem było, że ciężkim treningiem może być gierka. W piłce cały problem w tym żeby zawodnik był w stanie biegać tak samo szybko w 10 jak w 90 minucie Wydaje się że najprościej grywać przez trzy dni w tygodniu i czekać aż na zasadzie super kompensacji odpowiedni poziom wytrenowania sam sie pojawi. Dołożyć o tego plan gzie który ma biegać skoro już ma siłę i Liga Mistrzów nasza

.