Pod rządami Tuska i jego genialnych kolesi (zwłaszcza przyjaciółki Kopacz) przestają leczyć ludzi. Oczywiście podatki na slużbę zdrowia zbierają ale przestaja świadczyć usługi. Np. terminy do endokrynologa są w ....przyszłym roku tak od czerwca. Do tego czasu.....radź sobie sam. Ale to nie wszystko przecież. Nie można zapomnieć o dzieciach:
Cytat:
Kolejny wielki szpital na krawędzi zapaści finansowej. Poradnie szpitala w Krakowie - Prokocimiu przestają przyjmować dzieci
Poradnie szpitala dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu przestają przyjmować pacjentów - informuje rmf.fm. Według informacji portalu trzy poradnie juz wstrzymały przyjęcia, pozostałe wyznaczają terminy na listopad i grudzień.
Zagrożone z powodu braku funduszy oddziały to urologia, dermatologia i immunologia. Mali pacjenci na tych oddziałach zostaną przyjęci najwcześniej w styczniu. Na pozostałych oddziałach zostało jedynie kilkadziesiąt wolnych terminów, a pierwszeństwo mają dzieci, którym lekarze pierwszego kontaktu na skierowaniu dopisali adnotację "pilne". Rmf.fm podaje także, że niewykluczone jest, że w tym tygodniu zapadnie decyzja o ograniczeniu liczby przyjmowanych pacjentów na oddziały szpitalne.
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie ma już 30 milionów złotych długu. Tak - jak w przypadku warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka - przyczyna jest głównie niska wycena procedur medycznych. Zdaniem lekarzy, leczenie małych pacjentów jest o 20 procent droższe, niż osób dorosłych. Szpital dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu jest największą tego typu placówką na terenie Polski południowej. Hospitalizuje co roku 36 tysięcy małych pacjentów. Udziela także 150 tysięcy porad ambulatoryjnych.
|
Aby żyło sie lepiej. Wszystkim !