Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19524
Stary 09.10.2012, 08:15
POwolutku rozpada się ten twór, ciekawe jak będą nam to tłumaczyć reżimowe media. A i komisarz Lewandowski będzie miał duży problem jak ogłosić kolejny sukces Polski pod światłym przywództwem Donaldu Tusku, najbardziej ulubionego premierka Angeli M.:

Cytat:
Niemcy forsują oddzielny budżet dla strefy euro. Czy to początek rozpadu Unii Europejskiej?

Niemcy forsują osobny budżet strefy euro. Dla Polski może to oznaczać stratę kilkudziesięciu miliardów złotych – ostrzega "Rzeczpospolita".

Jak informuje brukselski korespondent gazety, propozycja Berlina może kosztować Polskę więcej niż tylko sporą część pieniędzy z unijnego budżetu na lata 2014–2020. To byłby początek rozbicia UE na dwie Europy.
Koncepcję tę negatywnie oceniają eurodeputowani PO: Janusz Lewandowski - komisarz UE ds. Budżetu mówi:
To pomysł, który pojawił się w złym czasie. Każe wielu politykom europejskim myśleć o dwóch budżetach
– mówi „Rz" Jeszcze ostrzej wypowiada się Rafał Trzaskowski:
To niebezpieczny pomysł. Nagle Berlin gra w tej sprawie z Paryżem i może doprowadzić do realizacji odwiecznej francuskiej idei, tj. strefy euro z osobnym budżetem i osobnymi instytucjami.
Jak przypomina dziennik pomysł dwóch budżetów cieszy się poparciem wielu krajów do tego stopnia, że Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej, wpisał go jako punkt do dyskusji na szczycie UE 18 i 19 października.

To zagraża naszym interesom. Chodzi już nie tylko o długoterminową wizję rozwoju Unii, ale także o niebezpieczną zbieżność terminów z negocjacjami o właściwym budżecie UE na lata 2014–2020. Tam stawką dla Polski jest nawet 80 mld euro. Ich finał zaplanowano na kolejny szczyt UE pod koniec listopada
- czytamy w gazecie. Pomysł osobnego budżetu może zostać wykorzystany jako argument do zmniejszenia budżetu całej Unii. Ile konkretnie pieniędzy miałoby się tam znaleźć? Z nieoficjalnych informacji wynika, napisał o tym wczoraj „Financial Times Deutschland", że może chodzić o 20 mld euro rocznie. To duża kwota, biorąc pod uwagę, że w całym budżecie UE jest 132 mld euro. Według wstępnych pomysłów Berlina osobna kwota miałaby służyć tylko do wspierania krajów w razie kryzysu. Ale już Paryż opowiada się za normalnym budżetem finansującym na bieżąco potrzeby gospodarcze i społeczne. Taka wersja oznaczałaby, że budżet całej UE zmalałby o 15 proc. Polska mogłaby zatem stracić na tym w latach 2014–2020 nawet 12 mld euro.
Na pomysł budżetu strefy euro entuzjastycznie zareagował natomiast David Cameron, premier Wielkiej Brytanii, który uznał go za dobry pretekst do zmniejszenia budżetu UE – przypomina "Rzeczpospolita".