|
Zdziwiło mnie postawienie w środku obrony na Czekaja zamiast na Bunozę. Bunoza z pewnością ma większe doświadczenie, jest lepszy motorycznie od Czekaja, a lewa noga nie słyży mu do wsiadania do tramwaju, co w przypadku słabo grającego na lewej obronie Fredriksena, okazało się przyczyna utraty obu goli.
Czekaj najpierw tak jak w Gliwicach nie był w stanie zablokować dośrodkowania z linii końcowej, a Jovanoović dwukrotnie "asekurując Głowackiego w środku pola karnego odpuszczał Koseckiego, który dzięki temu dostał 2 bramki na tacy.
W środku pomocy ciekawie rozkręcała się gra na linii Chrapek - Melikson - Iliew, przede wszystkim gra z klepki, która od czasu do czasu dawała efekty. Garguła w tym towarzystwie głównie się plątał.
Dziwiła mnie jednocześnie indolencja sędziego, bo przy wychodzeniu z kontrą raz dawał żółte kartki (np Salinas faul w środkowej strefie) by za chwilę za faul Wawrzyniaka, którego obszedł o dziwo Garguła 30 m od pola karnego kartki już nie dać.
Widać jedno - nasz zespół motorycznie prezentuje się tragicznie. Najbliżesze dwa tygodnie to konieczne podbudowanie siły motorczynej i jak już ktos pisał na forum 2 lata temu w takiej samej sytuacji był Maasant, który dysponował równie słabym motorycznie i nierozumiejącym sie zespołem. Po przerwie wprawdzie były wyjazdowe porażki z Górnikiem i Amiką, ale późnie passa kilku zwycięstw z rzędu...
Bólem tej drużyny jest brak skrzydłowych, bo jedynie od biedy mozna za takich uznać Iliewa i Szewczyka. Cały czas mnie zastanawia, dlaczego Melikson gra na skrzydle zamiast ewentualnie garguły (skoro Kulawik uważa, że na grę zasdługuje) wszak w Bełchatowie pozycja lewego pomocnika gagrule nie była obca....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|